e-Podatki

Handel wirtualny, fiskus realny 2008-09-09


Jak czytamy w Gazecie Wyborczej, 4 mln zł niezapłaconych podatków ściągnął w ubiegłym roku fiskus z osób handlujących w internecie. To dwukrotnie więcej niż rok wcześniej, ale to nadal kropla w morzu szarej strefy w sieci.

(…) Polowania fiskusa w internecie zaczęły się kilka lat temu w Łodzi. Tamtejszy urząd skarbowy wziął pod lupę transakcje w serwisie aukcyjnym Allegro.pl. Dla wielu sprzedawców to był szok. Wcześniej uważało się internet za raj podatkowy, w którym oko fiskusa w ogóle nie jest w stanie kogokolwiek wypatrzyć. Od czasu akcji w Łodzi wiadomo jednak, że pokątny handel na aukcjach oznacza ryzyko zderzenia z kontrolą skarbową.

(…) Według GUS w ubiegłym roku towary i usługi kupowało w sieci w Polsce aż 5 mln osób - o prawie milion więcej niż rok wcześniej. Z raportu branżowych serwisów Sklepy24.pl i InternetStandard.pl wynika, że rynek detalicznego e-handlu osiągnął w ub. roku wartość 8,1 mld zł, a specjaliści z firmy analitycznej PMR szacują, że wartość sprzedaży detalicznej online zwiększa się w Polsce w tempie ponad 60 proc. rocznie.

Większość z tego stanowi handel na aukcjach internetowych. "W szarej strefie działa coraz więcej podmiotów prowadzących działalność za pośrednictwem internetu" - pisał w 2006 r. resort finansów w dorocznym sprawozdaniu z kontroli.

Ze sprzedaży na aukcjach można już uczynić regularny, dobrze prosperujący biznes. Unikanie podatków to - oprócz sprzedaży podróbek i, nieco rzadziej, paserstwa - główne grzechy tej branży.
Czasem nawet handlujący nie są świadomi, że jeśli sprzedaż przez internet jest dla nich regularnym źródłem przychodów, to powinni zarejestrować działalność i płacić podatki. Czasem te podatki zaniżają. Bywa jednak i tak, że ich działalność to dobrze pomyślany interes, w którym najwięcej trudu wymaga nie marketing, lecz wypranie pieniędzy. W tym celu zakładają wiele rachunków w bankach, licząc, że uda im się zgubić ślad. (…)
(źródło: Gazeta Wyborcza)