e-Podatki

Używane auta pod lupą celników 2008-08-05


Jak czytamy w Gazecie Wyborczej, nowe przepisy ustawy o zwrocie nadpłaty podatku akcyzowego od używanych samochodów sprowadzanych z zagranicy dały również narzędzie celnikom do weryfikacji deklarowanej wartości celnej.

(…) Chcesz oszczędzić na akcyzie, zaniżając wartość sprowadzanego auta z Zachodu? Nie warto - nowe przepisy zobowiązują celników do weryfikacji wartości takich samochodów.
Od 19 lipca weszła w życie ustawa o zwrocie nadpłaty podatku akcyzowego od używanych aut sprowadzanych od maja 2004 r. do końca listopada 2006 r. W tym okresie stawki podatku akcyzowego zależały od wieku pojazdu i wynosiły maksymalnie 65 proc. wartości sprowadzanego pojazdu. Od grudnia 2006 r. stawki podatku są takie same, niezależnie od wieku pojazdu. Od auta napędzanego silnikiem o pojemności do 2 l trzeba zapłacić 3,1 proc. akcyzy liczonej od wartości. Stawka dla aut z silnikami o pojemności ponad 2 l wynosi 13,6 proc.
Europejski Trybunał Sprawiedliwości uznał, że stosowanie dla używanych aut stawek podatku wyższych niż dla nowych aut było niezgodne z prawem UE i obowiązująca od dziesięciu dni ustawa reguluje sprawę zwrotu nadpłaty. Wielu kierowców może zacierać ręce z zadowolenia. Ale mniej zadowoleni mogą być kierowcy, którzy chcieliby zaoszczędzić na rozliczeniach z fiskusem i zaniżyć wartość sprowadzanego auta, by w ten sposób zapłacić mniejszy podatek. Dlaczego?
Bo w nowej ustawie nie tylko określono zasady zwrotu nadpłaconej akcyzy, ale także znowelizowano ustawę o podatku akcyzowym. Według przepisów dodanych do tej ustawy, jeśli zadeklarowana wartość sprowadzanego samochodu osobowego "bez uzasadnionej przyczyny, znacznie odbiega od średniej wartości rynkowej" auta, to naczelnik izby celnej może skontrolować tę deklaracje i wezwać osobę sprowadzającą auto do zweryfikowania podanej wartości auta lub przedstawienia dokumentów uzasadniających niską wycenę. Jeśli sprowadzający auto nie przedstawi takich dokumentów, celnicy będą mieli prawo sami ustalić wartość samochodu, od której zostanie naliczony podatek. Takie prawo nasi celnicy mieli wcześniej, przed naszym wejściem do UE. (…)
(źródło: Gazeta Wyborcza)