e-Podatki

Duże kłopoty z małymi prezentami. 2007-10-30


Jak czytamy w Rzeczpospolitej, po nowym roku nieodpłatne przekazanie towarów o małej wartości może sporo kosztować. Stanie się tak, gdy podatnik będzie sprawdzał, ile kosztują one w sklepach.

(…) Zagrożenie jest realne, a wynika z uchwalonej przez Sejm 19 września nowelizacji przepisów o VAT, która wchodzi w życie 1 stycznia 2008 r.
Poza preferencyjną stawką dla tzw. budownictwa społecznego zawiera ona kilka przepisów, których skutki mogą okazać się bardzo niekorzystne dla podatników. Jeden z nich dotyczy przekazania towarów małej wartości – poniżej 5 zł.
Porównanie do sprzedaży
Kłopoty z tzw. małymi prezentami są już od lat. Przepisy unijne pozwalają, by nie obciążać VAT ich nieodpłatnego przekazania, nawet jeżeli stają się przedmiotem konsumpcji, byleby była ona niewielka. U nas natomiast określano granice przychodów, powyżej których przekazanie małych prezentów trzeba było obciążać VAT. Nakazywano ich ewidencjonowanie, a w końcu wprowadzono limit nieporównywalnie niższy od występującego w innych państwach Wspólnoty. Np. w Wielkiej Brytanii wynosi on 50 funtów, we Francji – 31 euro, w Belgii – 50 euro, w Czechach – 18 euro. U nas, żeby nie powstał obowiązek naliczania VAT od nieodpłatnego przekazania towarów o niewielkiej wartości, ich wartość rynkowa nie może przekraczać 5 zł.
Kłopot z tym, że nowelizacja z 19 września definiuje ową wartość jako całkowitą kwotę, którą obdarowany musiałby zapłacić w warunkach wolnej konkurencji, gdyby identyczny lub co najmniej podobny towar chciał kupić np. w kiosku czy hipermarkecie. Ta zaś może istotnie różnić się od kwoty wytworzenia lub zakupu towaru, a do tego może być inna np. w Tesco, Auchan, czy innym sklepie. (…)
(źródło: Rzeczpospolita)