e-Podatki

Interpretacje uchylane jak leci. 2005-09-27


Stosownie do art. 14b § 5 pkt 2 ordynacji podatkowej organ odwoławczy w decyzji uchyla z urzędu postanowienie z interpretacją zakresu i sposobu zastosowania przepisów podatkowych, jeżeli rażąco narusza ono prawo, także z powodu zmiany przepisów. Często zmiana określonego przepisu nie ma wpływu na brzmienie wszystkich norm prawnych, które z niego wynikają - np. gdy w katalogu czynności podlegających konkretnemu reżimowi podatkowemu zmianie ulega jedna z tych czynności albo katalog ten jest rozszerzany. Oczywiste jest, że skoro nie zmienia się norma prawna dotycząca czynności, która w katalogu była zawarta, to nie ma podstaw, by zmieniać wydaną w danej sprawie interpretację. Przykładem jest przepis art. 27 ust. 4 pkt 3 ustawy o podatku od towarów i usług, który został zmieniony przez ustawę z 21 kwietnia 2005 r. o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz o zmianie niektórych innych ustaw. Reguluje on sposób opodatkowania VAT wymienionych w nim rodzajów usług. Wprowadzono do niego nowe kategorie, pozostawiając bez zmian regulację dotyczącą usług prawniczych, rachunkowo-księgowych, badania rynków i opinii publicznej, doradztwa w zakresie prowadzenia działalności gospodarczej i zarządzania, architektonicznych i inżynierskich, przetwarzania danych i dostarczania informacji oraz tłumaczeń. Opinia wciąż fatalna Nieoczekiwanie zaczęły się pojawiać decyzje uchylające interpretacje dotyczące powyższych czynności, uzasadniane treścią art. 14b § 5 pkt 2 ordynacji oraz zmianą interpretowanego przepisu. Uchyla się postanowienia z interpretacjami, które nie straciły aktualności i są nadal zgodne z prawem ze względu na to, że są... niezgodne z prawem. Regulacja dotycząca interpretacji wydawanych po 1 stycznia 2005 r. była przedmiotem szerokiej dyskusji tuż przed wprowadzeniem zmian do ordynacji. Głosy krytyki nie słabną. W publikacjach przewijają się dwie kwestie, które - co do zasady - nie budzą kontrowersji. Obecne przepisy są źródłem dużego obciążenia administracyjno-organizacyjnego dla organów podatkowych, a jednocześnie przykładem absolutnego braku umiejętności "pisania ustaw" - sformułowane są niejasno, zawierają wiele wątpliwych rozwiązań, wprowadzają chaos w regulacjach dotyczących postępowania podatkowego. Interpretacja ma być trwalsza niż wyrok Wygląda na to, że przez tak fatalną opinię o regulacji zawartej w art. 14a i następnych ordynacji organy podatkowe czują się zwolnione z obowiązku zgodnej z wszelkimi zasadami wykładni i wprowadzają automatyzm posunięty do absurdu. Artykuł 14b § 5 pkt 2 przewiduje, że postanowienie w sprawie interpretacji przepisów podatkowych może być uchylone w ściśle określonych sytuacjach - w szczególności jeżeli rażąco narusza prawo, w tym także gdy niezgodność z prawem jest wynikiem zmiany przepisów. Oznacza to, że postanowieniu w sprawie interpretacji nadaje się trwałość, z jakiej nie korzystają ani decyzje administracyjne, ani wyroki sądowe. Jest to jeden z przejawów daleko idącej ochrony interesu podatnika, którą zawsze z ogromną mocą podkreślają orędownicy zmian wprowadzonych do ordynacji od 1 stycznia br. Jednak konieczność uchylania interpretacji, kiedy się dezaktualizują ze względu na zmianę przepisów, to dodatkowy ciężar dla organów podatkowych, które muszą nie tylko przeprowadzać analizę wielu złożonych zagadnień, żeby odpowiedzieć na pytania podatnika, ale również prowadzić stałą kontrolę wydanych wcześniej postanowień, żeby uchylać te, które ze względu na zmianę przepisów stały się rażąco niezgodne z prawem. Uchylanie jak leci Przesłanka uchylenia ze względu na zmianę przepisów jest jedna: postanowienie musi rażąco naruszać prawo. Jest to wada kwalifikowana, występuje znacznie rzadziej niż zwykłe naruszenie przepisów, wydawałoby się więc, że organy podatkowe nie będą nadmiernie obciążone uchylaniem. Nic bardziej błędnego: postanowiły bowiem uprościć stosowanie przepisów oraz proces kontroli postanowień i uchylają wszystkie interpretacje, które zostały wydane na podstawie przepisów zmienianych następnie w jakimkolwiek zakresie. Wydadzą takie same Nie ma więc tu mowy o badaniu, czy niezgodność z przepisami ma charakter rażący czy też nie. Interpretacja może być nadal zgodna z przepisami, mimo to jest uchylana, gdyż zmienił się stan prawny.Mamy zatem do czynienia z sytuacją kuriozalną z dwóch powodów. Po pierwsze, łamane są podstawowe prawa podatnika do ochrony wynikającej z interpretacji, która może ustać tylko w razie jej rażącej sprzeczności z istniejącym porządkiem prawnym. Po drugie, przyjęte przez organy podatkowe rozumienie przepisów art. 14b ordynacji paradoksalnie szkodzi też samym organom. Wydają one bowiem dziesiątki niepotrzebnych nikomu decyzji uchylających wcześniejsze interpretacje, by za chwilę znowu wydawać interpretacje, które będą rozstrzygać kwestie już rozstrzygnięte. Jasne bowiem jest to, że każdy podatnik, który oparł swoje działania na interpretacji przepisów, które następnie nie uległy zmianie, będzie występować o interpretację taką, jak właśnie uchylona. Nie do wiary Zamieszanie, które dziś obserwujemy, jest jasną wskazówką, że źle sformułowane przepisy, u których podstaw leżą nieprzemyślane koncepcje prawne, należy zmienić. Trudno jednak uwierzyć, że urzędnicy nie dostrzegają różnicy między przepisem prawa a normą prawną i nie biorą pod uwagę, że przepis zawierający kilka norm może ulec zmianie, co nie ma żadnego wpływu na interpretację konkretnej normy. Jeszcze trudniej dać wiarę, że urzędnicy nie dostrzegają kwestii zupełnie podstawowej, a mianowicie tego, że uchylenie interpretacji możliwe jest tylko wtedy, gdy jest ona niezgodna z prawem (o niuansach dotyczących stopnia naruszenia już nie wspomnę). Podatnik, któremu urzędnik uchyla zgodną z prawem interpretację, może chyba tylko powtórzyć za klasykiem: "Łaskawco! Zielona bryndza nie istnieje, ktoś musiał pana oszukać". I, oczywiście, odwołać się od takiej decyzji. (źródło: Rzeczpospolita 27/09/2005)