e-Podatki

Sąd ukrócił przewlekłe kontrole w firmach. 2007-03-06


Jedna kontrola małego przedsiębiorcy może trwać maksymalnie cztery tygodnie. I to niezależnie od tego, gdzie jest prowadzona - na miejscu czy w urzędzie. Czynności, które inspektorzy podejmują po przekroczeniu terminu czterech lub ośmiu tygodni (w zależności od wielkości firmy), są nielegalne - wynika z prawomocnego już orzeczenia z 20 grudnia 2006 r. (sygn.XIX879/05).

(…) Sąd oczyścił wtedy Piotra Wierzchowskiego z zarzutu utrudniania działalności policji pracy, która prześwietlała firmę jego brata. Prowadził on w Pabianicach mały zakład wytwarzający i montujący okna PCV, zatrudniający jednego pracownika. Wojewódzcy urzędnicy podejrzewali, że na czarno, co postanowili sprawdzić. Jak przyszli, zostali prawie rok.

(…) Najpierw Wierzchowski przegrał, ale orzeczenie drugiej instancji było dla niego korzystne. Łódzki sąd nie tylko uniewinnił go od zarzutu utrudniania kontroli, ale zakwestionował legalność czynności sprawdzających podjętych po 9 marca 2005 r., czyli po upływie czterech tygodni. Na urzędnikach nie pozostawił suchej nitki. "Kontrola nie może być przedłużona na czas dłuższy niż cztery tygodnie bez względu na to, czy czynności mają być prowadzone w miejscu wykonywania pracy czy poza nim. (...) Taka kontrola mogłaby być bardziej uciążliwa dla przedsiębiorcy niż prowadzona w jego siedzibie" - argumentował.

-Sąd stanął na wysokości zadania - podkreśla prof. Hubert Izdebski z Uniwersytetu Warszawskiego. -Jasno zakreślił granice samowoli kontrolerów. Trzeba jednak pamiętać, że wyrok wiąże w konkretnej sprawie i nie stwarza precedensu. Niemniej jednak to dobra wskazówka dla innych urzędów, sądów, jak również firm. (…)
(źródło: Rzeczpospolita)