e-Podatki

Łatwiej wymyślić ciekawy adres internetowy, niż rozliczyć jego sprzedaż. 2006-10-17


Internauci handlujący prawami do wymyślonych domen powinni zapłacić nie tylko podatek dochodowy. Fiskus może zażądać także 1-proc. opłaty z tytułu zawarcia umowy lub 22 proc. VAT

(…) Osoby z dobrymi pomysłami mogą zarobić znaczne kwoty na sprzedaży adresów internetowych. Rejestracja prawa do używania wymyślonej nazwy domeny kosztuje zwykle kilkadziesiąt złotych, a za jej zbycie można uzyskać wielokrotnie więcej. Świadczą o tym oferty na aukcjach internetowych. Zarobić można więc stosunkowo łatwo, na pewno nie jest jednak proste właściwe rozliczenie takiego dochodu.

Indywidualnie według skali
- Dla osób sporadycznie osiągających zyski ze sprzedaży wymyślonych adresów internetowych są to przychody z odpłatnego zbycia praw majątkowych. Trzeba je wykazać w zeznaniu rocznym i opodatkować według skali podatkowej - mówi Tomasz Sobczak, prawnik z kancelarii Grynhoff, Woźny i Wspólnicy.

Potwierdza to Łukasz Strzelec, ekspert z działu doradztwa podatkowego PricewaterhouseCoopers. Podkreśla jednak, że kwalifikacja tych przychodów nie jest jednoznaczna.

- Podmiot nabywający domenę zobowiązany jest jako płatnik pobrać 19-proc. zaliczkę na podatek dochodowy (chyba że sprzedający wystąpi z wnioskiem o pobranie zaliczki w wyższej wysokości). Ewentualna różnica między zapłaconą zaliczką a całkowitym zobowiązaniem podatkowym powinna zostać uwzględniona przez sprzedającego w jego zeznaniu rocznym. Ustalając wysokość należnego podatku w zeznaniu rocznym, można uwzględnić wszelkie koszty poniesione przez sprzedającego w celu osiągnięcia tego przychodu, a więc przede wszystkim opłaty za rejestrację domeny - dodaje Łukasz Strzelec. (…)

(…) - Jeżeli sprzedający domenę nie jest podatnikiem VAT, umowa taka będzie podlegała 1-proc. podatkowi od czynności cywilnoprawnych - mówi Łukasz Strzelec. A Tomasz Sobczak dodaje, że trzeba go odprowadzać bez względu na wartość transakcji. Zwolnienie od tego podatku transakcji poniżej 1000 zł nie dotyczy bowiem sprzedaży praw majątkowych. (…)

(źródło: Rzeczpospolita)