e-Podatki

Opinie na temat cen transferowych nie za darmo. 2005-09-08


Urzędy skarbowe nie będą się wypowiadały o cenach transferowych w formie darmowych interpretacji. Po nowym roku będą czyniły to odpłatnie.

Od początku 2005 r. podatnicy korzystają z nowych przepisów o wiążących interpretacjach podatkowych. Mimo niedoskonałości, cieszą się one dużym zainteresowaniem. Jednak nie o wszystkie kwestie podatkowe można w ten sposób zapytać.

"Rz" dotarła do pisma Ministerstwa Finansów do warszawskiej izby skarbowej, wysłanego 15 lipca br., z którego wynika, że wiążących interpretacji nie należy wydawać w sprawach cen transferowych. Oznacza to, że pytanie podatnika o ocenę stosowanych przez siebie kalkulacji cen w transakcjach między podmiotami powiązanymi pozostanie bez odpowiedzi. Dodatkowo może ściągnąć na pytającego podatnika kontrolę podatkową skutkującą wzrostem podatku. Oczywiście do decyzji można się odwołać, ale postępowanie w sądzie administracyjnym może trwać nawet parę lat.

Ministerstwo argumentuje, że ocena metod szacowania cen transferowych to skomplikowane zadanie. Sygnujący pismo dyrektor Departamentu Systemu Podatkowego Andrzej Żelechowski zauważa, że wybór określonej metody szacowania "jest poprzedzony dokonaniem wielu analiz i porównań, pozwalających na określenie wartości rynkowej przedmiotu transakcji podatnika z powiązanym z nim podmiotem oraz określeniu na tej podstawie dochodu". Dlatego, jak podkreśla dyrektor Żelechowski, podatnik nie może bez wszczęcia postępowania podatkowego uzyskać odpowiedzi na pytanie o słuszność metody ustalania ceny transakcyjnej między podmiotami powiązanymi.

od początku 2006 r. zaczną obowiązywać nowe przepisy ordynacji podatkowej, dotyczące zawierania tzw. uprzednich porozumień cenowych. Dzięki nim podatnik porozumie się z fiskusem co do metod ustalania cen między powiązanymi firmami. W efekcie, stosując "zatwierdzone" przez Ministerstwo Finansów ceny, będzie można spokojnie prowadzić biznes między spółkami z kapitałowej rodziny.

Jednak zawarcie uprzedniego porozumienia cenowego nie będzie darmowe, jak wiążąca interpretacja podatkowa. Dlatego trudno nie odnieść wrażenia, że zalecenie ministerstwa wynika po części z chęci zarobienia pieniędzy za wydawanie informacji.


Źródło: Rzeczpospolita