e-Podatki

Przepisy nie ograniczają kontroli w firmach. 2006-08-15


Urzędnicy robią wszystko, aby wydłużyć listę sytuacji, w których mogą bez jakichkolwiek ograniczeń sprawdzać przedsiębiorców. Przedsiębiorcy alarmują, że inspektorzy sprawdzający firmy niewiele robią sobie z przepisów ustawy o swobodzie działalności gospodarczej.

(..) Dotychczas przedsiębiorcy nie odczuli bowiem wyraźnego skrócenia czasu kontroli. Wręcz przeciwnie. Nie dość, że trwają one po kilka miesięcy, to jeszcze lista wyjątków, do których nie stosuje się ograniczeń czasowych określonych w ustawie, stale się wydłuża. Ustawa została już 11 razy znowelizowana, jednak nigdy na korzyść właścicieli firm.

Wspólne kontrole
Przedsiębiorcy skarżą się, że organy kontroli wywierają na nich naciski, skłaniając do wyrażania zgody na przeprowadzanie kilku kontroli równocześnie (ustawa o swobodzie pozwala tylko na jedną kontrolę w tym samym czasie).
Jak poinformowało nas Ministerstwo Gospodarki, zjawisko przeprowadzania kontroli przez kilka organów naraz - zabronione na gruncie ustawy - było już przedmiotem analiz. Jednakże nie należy go mylić z prowadzeniem kontroli z udziałem przedstawicieli innych organów lub instytucji. Kłopot polega na tym, że taka sytuacja nie została uregulowana w ustawie.
Furtką dla urzędników jest art. 77 ust. 2, bo pozwala - w zakresie nieuregulowanym w rozdziale o kontroli przedsiębiorcy - na stosowanie ustaw szczególnych, które mogą dopuszczać przeprowadzanie kontroli z udziałem przedstawicieli innych instytucji. Żeby było to możliwe, konieczne jest wprowadzenie odpowiednich zmian w tych ustawach. Inspekcje nie były jednak zainteresowane tworzeniem takich prawnych ram współpracy. Wolą bowiem działać na własną rękę.

Obejściu zakazu jednoczesnej kontroli kilku organów sprzyja zwłaszcza art. 82 ust. 1 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, który określa, kiedy kontrola może być prowadzona w tym samym czasie przez więcej niż jedną instytucję.

Poszczególne organy dbają o korzystne dla siebie wyłączenie spod tego zakazu, w efekcie lista zakresu kontroli, których to ograniczenie nie dotyczy, stopniowo się rozrasta.

Przykładowo niewinnie brzmiący pkt 1, na mocy którego ograniczenie nie dotyczy sytuacji, gdy "ratyfikowane umowy międzynarodowe stanowią inaczej", stał się furtką do prowadzenia nieograniczonych kontroli przez Państwową Inspekcję Pracy. Podobnie jest z fiskusem, który zadbał nawet o umożliwienie kontroli zwrotu VAT za materiały budowlane. Nie wiadomo, co to ma wspólnego z prowadzoną działalnością gospodarczą, skoro ustawa przyznaje prawo do zwrotu tylko osobom fizycznym.

Już wkrótce lista wyjątków znów się wydłuży. Tym razem na ograniczenie kontroli nie mogą liczyć odprowadzający akcyzę. Od lipca wyjątkowe uprawnienia kontrolne ma już Centralne Biuro Antykorupcyjne (może kontrolować, kiedy chce, nawet przez 9 miesięcy). (…)
(źródło: Rzeczpospolita )