e-Podatki

Nie można mimo woli obejść prawa podatkowego 2006-08-01


6 lipca ETS wydał wyrok, który ma znaczenie dla polskich podatników walczących o prawo do odliczenia VAT od transakcji, w których rzekomo doszło do obejścia prawa. Jeśli podatnik nie wie, że uczestniczy w transakcji prowadzącej do obejścia prawa, nie powinien ponosić negatywnych konsekwencji.

(…) Polska ustawa kontra wyroki ETS
Najgłośniejszym przykładem sporu o obejście przepisów była sprawa Optimusa. W listopadzie 2003 r. Naczelny Sąd Administracyjny zakończył ją pomyślnie dla firmy, tyle że ta już wówczas nie istniała. Podobne sytuacje i dziś zdarzają się bardzo często. Przyczyną kłopotów przedsiębiorców jest ustawa o VAT. Przez lata w polskim orzecznictwie i praktyce fiskalnej utrwalony był pogląd, iż podatnik nie ma prawa od odliczenia VAT naliczonego zapłaconego od czynności prawnych, które ze względu na ich sprzeczność z ustawą lub pozorność dotknięte są nieważnością. Nie miało przy tym znaczenia to, czy organy nieważność tę wiążą z obejściem prawa podatkowego, czy też z wadami czynności, których przyczyny pozostają poza prawem podatkowym.

Nierzadko zatem urzędnicy odwoływali się wprost do art. 58 i 83 kodeksu cywilnego, a sądy nie zawsze to kwestionowały mimo braku odpowiednich regulacji podatkowych. Kolejne rozporządzenia wykonawcze do ustawy o VAT, zarówno z okresu przed, jak i po 1 maja 2004 r., zezwalały na takie postępowanie. Zyskało ono potwierdzenie (od 1 czerwca 2005 r.) w art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. c ustawy o VAT. Rozwiązanie to jest niezgodne z jednolitą linią orzeczniczą ETS.

Nieważna czynność z prawem do odliczenia
W wyroku z 6 lipca w połączonych sprawach Axela Kittela oraz Recolta Recycling SPRL (C-439/04 i C-440/04) ETS orzekł, iż negatywne skutki czynności nieważnych ze względu na ich sprzeczność z przepisami może ponosić tylko taki podatnik, który był świadomy, że obchodzi prawo. Poza tą kwestią rozważał, czy zakaz odliczenia VAT może w myśl przepisów wspólnotowych dotyczyć umów, których bezwzględna nieważność wynika z faktu, że miały na celu oszustwo podatkowe.

Trybunał już wcześniej zajmował się sprawami, w których firma kupiła towar od kontrahenta tak układającego swoje interesy, aby oszukując fiskusa, zarobić na podatku. Jeśli nabywca nie wiedział i nie mógł się dowiedzieć o niezgodnych z prawem działaniach sprzedawcy, nie powinien, zdaniem ETS, tracić prawa do odliczenia VAT. Został on przecież zapłacony w cenie kupionego towaru, a transakcja faktycznie nastąpiła.

W sprawie Kittela ETS poszedł jeszcze dalej. Odniósł się do sytuacji, w której konkretna transakcja okazała się bezwzględnie nieważna. Również tutaj stwierdził, że nabywca towaru nie traci prawa do odliczenia VAT, nawet jeśli w grę wchodziło obejście przepisów prawa krajowego lub inne nadużycie ze strony sprzedawcy. Liczy się tylko to, że nabywca nie zdawał sobie z tego sprawy. (…)

(źródło: Rzeczpospolita )