e-Podatki

Małe zainteresowanie gwarancjami bankowymi pod roszczenia fiskusa. 2006-06-13


Firmy, które spierają się z fiskusem, mogą - zamiast od razu płacić żądany podatek i latami czekać na wyrok sądu - przedstawiać skarbówce specjalną gwarancję bankową. Niestety, mało który przedsiębiorca z tego korzysta. Dlaczego?

(…) Korzystne dla firm rozwiązanie obowiązuje już od dwóch lat. Dzięki niemu przedsiębiorca - w razie wysunięcia wątpliwych roszczeń przez fiskusa - może uchronić swój majątek przed natychmiastowym zajęciem. Zarabia też bank (ma prowizję od udzielonej gwarancji). A fiskus jest syty, bo otrzymuje pewność, że jeśli wygra proces w sądzie, dostanie swoje pieniądze. (…)


(…) W wielu krajach urzędnicy skarbowi nie mają prawa zajmować majątku firmy, póki nie ma wyroku sądu. Nasze Ministerstwo Finansów nie chce się na to zgodzić. Boi się, że w oczekiwaniu na wyrok sądu firmy wyprowadzą aktywa i fiskus nie będzie miał czego zająć. Przedstawianie przez przedsiębiorców poręczenia zamiast gotówki miało być rozsądnym kompromisem godzącym interesy obu stron. Resort finansów podpisał nawet z kilkunastoma bankami specjalne umowy.

Niestety, gwarancje sprawdzają się tylko w teorii. Z informacji, które otrzymaliśmy z banków, wynika, że prawie ich nie wystawiają. - Nie ma zainteresowania ze strony przedsiębiorców - mówi Marek Kłuciński, rzecznik PKO BP. Podobne deklaracje usłyszeliśmy w BZ WBK i kilku innych bankach. Powód? - Powiedzmy sobie szczerze, takiej gwarancji nie można uzyskać zbyt łatwo, trzeba dostarczyć mnóstwo dokumentów wymaganych przez ustawę. Poza tym mało który przedsiębiorca w ogóle wie o takiej możliwości - tłumaczy Piotr Gajdziński, rzecznik BZ WBK. (…)
(źródło: Gazeta Wyborcza 12/06/2006)