e-Podatki

1.3. Opłata recyklingowa od aut z importu zostanie zlikwidowana 2013-07-16


Klienci indywidualni sprowadzający auto do Polski, byliby zwolnieni z tzw. opłaty recyklingowej. Zapłacą ją tylko ci, którzy importują auta w celach zarobkowych. Rząd pracuje nad zmianą przepisów w tym zakresie. Eksperci rynku motoryzacyjnego uważają jednak, że nowe prawo będzie skłaniało do demontażu samochodów poza legalnie działającymi stacjami.

Jak jest obecnie? Zarówno producenci pojazdów, przedsiębiorcy dokonujący wewnątrzwspólnotowego nabycia lub importu pojazdu, jak i osoby indywidualne sprowadzające auta mają obowiązek uiścić na rachunek bankowy Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej opłatę recyklingową w wysokości 500 zł od każdego pojazdu wprowadzonego na terytorium kraju.

Opłata ma być zniesiona ze względu na konieczność dostosowania polskich przepisów do wymogów Dyrektywy 2000/53/WE w sprawie pojazdów wycofanych z eksploatacji. Komisja Europejska również wskazywała, że polskie przepisy są niezgodne z prawem UE, ponieważ do nowych aut nie dolicza się tej opłaty.

Proponowane przez rząd zmiany w ustawie o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji mają spowodować, że większa niż obecnie część powstających odpadów była skierowana do legalnych stacji demontażu.

– Na polskim rynku tego typu opłaty powinny być wnoszone po to, by w sposób prawidłowy i zgodny z prawem utylizować pojazdy – mówi Agencji Informacyjnej Newseria Wojciech Drzewiecki, prezes Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR. Uważa on, że brak opłat zamiast do ograniczenia szarej strefy, przyczyni się do jej zwiększenia, ponieważ utylizacja będzie droga.

– Jeżeli nie będzie tego typu systemu, jeżeli utylizacja będzie droga, bo najprawdopodobniej obywatele chcący pozbyć się samochodów będą przekazywali je do stacji demontażu nie w pełni uzbrojone, będzie to oznaczało, że te stacje będą chciały pobierać pewne opłaty. Im te opłaty będą wyższe, tym chęć obywatela do oddania samochodu do stacji demontażu będzie niższa. To oznacza rozwój szarej strefy, czyli demontaż aut poza oficjalnie działającymi stacjami – podkreśla Wojciech Drzewiecki.

(Źródło: Newseria)