e-Podatki

2.1. NSA sądem tylko do spraw podatkowych 2013-04-23


Naczelny Sąd Administracyjny stanie się sądem podatkowym? Taka jest tendencja, biorąc pod uwagę liczbę rozpatrywanych w nim spraw podatkowych. Podczas Zgromadzenia Ogólnego Sędziów NSA zwrócił na to uwagę prezes NSA Roman Hauser. Rzecznik praw obywatelskich Irena Lipowicz wyraziła obawę, czy jest to właściwa tendencja.

Co pokazują dane? W 2012 r. aż ponad 41 proc. skarg kasacyjnych, które wpłynęły do NSA, dotyczyło podatków i innych należności pieniężnych. Sprawy podatkowe przeważały też w skargach kierowanych do wojewódzkich sądów administracyjnych (w ubiegłym roku stanowiły one ponad 32 proc. skarg,  ok. 10 proc. skarg stanowiły natomiast sprawy budowlane).

Dodatkowo wszystkie siedem pytań, jakie skierowały w ub.r. sądy administracyjne do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, dotyczyło podatków; pięć zadał NSA, a dwa - sądy wojewódzkie w Łodzi i w Bydgoszczy.

Sprawy podatkowe dominowały także w uchwałach podjętych w NSA - na 23 uchwały 10 zapadło w Izbie Finansowej, która głównie rozpatruje skargi związane z podatkami.

Co jest tego przyczyną? Po pierwsze, zdaniem Hausera, podatnicy kwestionują rozstrzygnięcia podatkowe, ponieważ "sięgają do jego kieszeni". Nasze prawo podatkowe jest też bardzo niestabilne.

Rzecznik praw obywatelskich Irena Lipowicz wyraziła obawę, czy praca sądów administracyjnych w zakresie spraw podatkowych nie jest nie tylko nadmierna, ale także zbyt kosztowna dla budżetu państwa. - Czy stać nas na 35 tys. interpretacji podatkowych?

W ub.r. do NSA wpłynęło ponad 15 tys. skarg kasacyjnych. NSA rozpatrzył prawie 12,3 tys. skarg, czyli ok. 44 proc. ogółu skarg czekających na rozpatrzenie, przy czym były to również skargi z lat ubiegłych.

Do wojewódzkich sądów administracyjnych wpłynęło w tym czasie ponad 68 tys. skarg na decyzje i inne czynności urzędów oraz ponad 4 tys. skarg na bezczynność organów. Wojewódzkie sądy rozpatrzyły prawie 68 tys. skarg.

Ok. 22,5 proc. decyzji i innych aktów administracyjnych zostało uchylonych na skutek wyroków sądów administracyjnych. Od dwóch lat wskaźnik ten jest podobny. Prezes NSA podkreśla, że najgorsze jest niepodejmowanie przez organy administracji jakiejkolwiek czynności zmierzającej do załatwienia sprawy oraz niepodejmowanie żadnych działań w celu wykonania wyroku sądu administracyjnego.

(Źródło: PAP)