e-Podatki

Sąd się zastanowi bez zbędnej zwłoki. 2006-01-17


Przegrałeś spór z urzędem skarbowym. Spokojnie, możesz jeszcze wykorzystać drogę sądową. Jeżeli przedsiębiorca nie zgadza się z decyzją dyrektora izby skarbowej (lub innego organu odwoławczego, dyrektora izby celnej lub samorządowego kolegium odwoławczego, to może wnieść skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego (WSA).

(...) Podatnik ma na to trzydzieści dni od dnia doręczenia mu decyzji, którą uważa za krzywdzącą. Warto datę, kiedy decyzja dotarła do firmy, zapisać, np. na kopercie. Może się bowiem zdarzyć, że do właściwej osoby trafi ona dopiero po kilku dniach. A czas nieubłaganie biegnie.

Kto jest uprawniony
Przedsiębiorca wnosi skargę sam lub przez pełnomocnika. W pierwszym przypadku powinien ją sam podpisać. W przypadku spółki zaś — osoby upoważnione do jej reprezentowania zgodnie z wpisem do Krajowego Rejestru Sądowego (KRS) (np. członkowie zarządu, prokurenci).

— W praktyce, gdy skargę wnosi spółka, WSA żąda odpisu z KRS. Dobrze więc zawczasu o taki odpis wystąpić i dołączyć go do skargi. Należy też pamiętać, że skargę składa się w dwóch egzemplarzach — jeden jest przeznaczony dla sądu, a drugi dla organu podatkowego — mówi Mirosława Przewoźnik-Kurzyca, radca prawny z PricewaterhouseCoopers.

Jeśli podatnik działa przez pełnomocnika, to do skargi dołącza stosowne pełnomocnictwo (opatrzone znaczkami opłaty skarbowej w wysokości 15 zł).

O tym, do którego WSA złożyć skargę, decyduje to, w którym województwie ma siedzibę organ wydający zaskarżaną decyzję. Jeśli był to np. dyrektor Izby Skarbowej w Gdańsku, to właściwy do rozpoznania skargi będzie sąd w tym mieście.

Przedsiębiorca wnosi skargę —osobiście lub listownie — za pośrednictwem organu, który wydał zaskarżoną decyzję (dyrektora izby skarbowej, dyrektora izby celnej, samorządowego kolegium odwoławczego).

Koszty
Skarga, niestety, kosztuje. Przedsiębiorca płaci od jednego do czterech procent kwoty podatku, o którą toczy spór. Jeśli zatem w decyzji podatek jest o 4000 zł wyższy niż wykazany przez przedsiębiorcę w deklaracji i uważany przez niego za prawidłowy, wówczas jako wartość przedmiotu zaskarżenia musi w skardze wskazać tę kwotę. Oznacza to zaś, że opłata (wpis sądowy) wyniesie 160 zł (4 proc. od 4000 zł).

— Wpisowe nie może być niższe niż 100 złotych i nie wyższe niż 100 000 złotych — wskazuje Mirosława Przewoźnik-Kurzyca.

WSA w piśmie do skarżącego określa kwotę wpisu i termin jej zapłaty (z reguły siedmiodniowy) przelewem na rachunek sądu. I uwaga — jeśli pieniądze nie wpłyną w terminie, to WSA skargę odrzuci. Nie dojdzie więc do jej merytorycznego rozpoznania, czyli zbadania, czy rację ma podatnik, czy organ podatkowy. No i — oczywiście — trzeba będzie z własnej winy zapłacić wyższy podatek.

Co napisać
Formuła skargi jest ściśle określona. Należy w niej wskazać: nazwę pisma (skarga), sąd, do którego się ją wnosi, organ, który wydał zaskarżaną decyzję, określenie tej decyzji (numer i datę wydania), osobę (podatnika), która skargę wnosi. Pod treścią pisma należy się podpisać.

Ze skargi musi wynikać, dlaczego się ją wnosi i co chce się osiągnąć (uchylenie decyzji). Trzeba także wskazać, na czym polega naruszenie prawa w zaskarżanej decyzji (np. organ podatkowy zastosował 22-procentową stawkę VAT dla świadczonych przez podatnika usług, a podlegają one stawce 7 proc.).

Postępowanie przed WSA
Skargę przedsiębiorcy WSA najczęściej rozpatruje na rozprawie, o której terminie go informuje. Może jednak rozpoznać skargę i wydać wyrok także pod nieobecność podatnika (choć może zobowiązać go do obecności na rozprawie).

Jeżeli sąd uzna argumenty podatnika za trafne, to może uwzględnić skargę w całości lub w części. Uchyli wtedy zaskarżoną decyzję i sprawą ponownie zajmą się organy podatkowe.

A jeśli WSA wyda wyrok oddalający skargę? To jest jeszcze jedna szansa. Podatnik może wnieść skargę kasacyjną do NSA. Musi jednak w terminie siedmiu dni od ogłoszenia wyroku wystąpić do WSA o sporządzenie uzasadnienia. Kosztuje to 100 zł. (...)


(źródło: Puls Biznesu 17/01/2006)