e-Podatki

1.3. Lista podatników, którzy mogą ukrywać dochody 2012-07-17


Wiceminister finansów Andrzej Parafianowicz odpowiadając na interpelację posłów Beaty Szydło i Przemysława Wiplera (nr 4891) wymienił grupy podatników, które mogą być podejrzane o ukrywanie dochodów. Na liście znaleźli się m.in. kupujący nieruchomości i luksusowe dobra, przedsiębiorcy, inwestorzy giełdowi, ale też bezrobotni i urzędnicy.

Grupy podatników znalazły się tez w "Wytycznych dla urzędów kontroli skarbowej i urzędów skarbowych dotyczących postępowania w sprawie przychodów nieznajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach lub pochodzących ze źródeł nieujawnionych". Zapytali o nie ministra finansów w interpelacji posłowie PIS. Odpowiadając na nią, Parafianowicz wymienił, jako najbardziej podejrzane o ukrywanie dochodów, następujące kategorie podatników:
  • osoby kupujące nieruchomości o znacznej wartości na terenie całego kraju, a także poza granicami Polski,
  • osoby kupujące rzeczy ruchome o znacznej wartości oraz luksusowe usługi (np. wycieczki zagraniczne)
  • osoby kupujące dobra luk,susowe: jachty, łodzie motorowe, drogie samochody, samoloty, drogi sprzęt elektroniczny, antyki, dzieła sztuki, wyroby jubilerskie, wyposażenie wnętrz itp.,
  • inwestorzy giełdowi,
  • osoby posiadające znaczne lokaty bankowe oraz posiadające rachunki w wielu bankach,
  • osoby kupujące znaczne ilości udziałów lub akcji w spółkach prawa handlowego,
  • właściciele nowo powstałych firm, ze szczególnym uwzględnieniem osób młodych - w kręgu zainteresowania znajdują się osoby likwidujące firmy po krótkim okresie ich działania, a następnie zakładające nowe podmioty działające w tej samej lub pokrewnej branży,
  • przedsiębiorcy stale ponoszący stratę z prowadzonej działalności gospodarczej lub wykazujący bardzo niskie dochody, a jednocześnie nabywający mienie znacznej wartości,
  • osoby niedeklarujące żadnych dochodów, a ponoszące znaczne wydatki
  • osoby młode, nabywające nieruchomości oraz inne dobra ruchome o znacznej wartości,
  • darczyńcy i pożyczkodawcy znacznych wartości,
  • uczestnicy fikcyjnych transakcji (tzw. słupy) oraz osoby firmujące cudzą działalność gospodarczą,
  • przedstawiciele określonych grup zawodowych, tzw. wolnego zawodu (np. lekarze, prawnicy, ekonomiści, inżynierowie, architekci, geodeci, rzecznicy patentowi, tłumacze, księgowi),
  • osoby wpłacające kaucje sądowe o znacznej wartości,
  • urzędnicy administracji publicznej i samorządowej podejrzani o działania korupcyjne lub postrzegane jako niewspółmiernie majętne w porównaniu z ich oficjalnym wynagrodzeniem,
  • osoby mające dostęp do informacji finansowych, które mogą być przedmiotem zainteresowania innych podmiotów, np. członkowie zarządu spółek z udziałem Skarbu Państwa oraz spółek komunalnych, menadżerowie, dyrektorzy przedsiębiorstw,
  • prezesi spółdzielni mieszkaniowych, członkowie komisji przetargowych lub inne osoby mające bezpośredni wpływ na wyniki przetargów,
  • członkowie zarządów i rad nadzorczych spółek handlowych zarejestrowanych w tzw. rajach podatkowych oraz osoby współdziałające z tymi firmami,
  • osoby zaniżające przychody z działalności gospodarczej, nieposiadające kas fiskalnych, w tym w szczególności działające w handlu na bazarach oraz osoby świadczące usługi dla ludności, tj. budowlane, gastronomiczne, przewozowe, związane z kulturą fizyczną itp.
Wiceminister zapewnił, że nie jest to "lista podatników", wobec których planowane jest wszczęcie kontroli - zapewnił Parafianowicz. Wyjaśnił, że chodzi o to, by organy podatkowe i organy kontroli skarbowej jednakowo podchodziły do problemu nieujawnionych źródeł przychodów i współpracowały ze sobą.

Wiceminister poinformował, że wśród osób objętych kontrolą w latach 2010-2011 najliczniejszą grupę osób uchylających się od opodatkowania stanowili podatnicy osiągający dochody z działalności gospodarczej, w tym z działalności prowadzonej osobiście - były to prawie dwie trzecie skontrolowanych.

"W składanych deklaracjach podatkowych wykazywali stratę lub niskie dochody z prowadzonej działalności gospodarczej lub nie deklarowali żadnych dochodów, a jednocześnie dysponowali znacznymi środkami finansowymi, które były wydatkowane m.in. na inwestycje budowlane, zakup nieruchomości, zakup papierów wartościowych na rynkach finansowych bądź były gromadzone na lokatach bankowych" - poinformował Parafianowicz.

W razie wykrycia nieujawnionych źródeł dochodów podatnik musi zapłacić podatek według stawki 75 proc. dochodu oraz odsetki na zwłokę. Może równiez zostać ukarany z kodeksu karnego skarbowego (najwyższa kara grzywny to 14 milionów 400 tysięcy złotych, ale sąd może też wymierzyć karę pozbawienia wolności).

(Źródło: PAP)