e-Podatki

Lepiej zamknąć firmę, niż zapłacić VAT. 2006-01-03


Im bliżej końca roku, tym trudniej o wolną taksówkę czy otwarty punkt usługowy. Handlowcy, rzemieślnicy i taksówkarze wolą zrobić sobie długi urlop niż - świadcząc usługi - stać się podatnikami VAT.

(…) Wszystko to za sprawą 10 tys. euro limitu, którego przekroczenie jest równoznaczne z utratą prawa do zwolnienia od podatku od towarów i usług (VAT). Wielu drobnych przedsiębiorców na karcie podatkowej lub na ryczałcie ewidencjonowanym musi wtedy zostać podatnikiem VAT i to na zasadach ogólnych. Art. 113 ust. 1 i 5 ustawy o VAT nie pozostawia w tej kwestii wątpliwości.

Wolą nie zarabiać, niż płacić VAT
- Z każdym dniem grudnia coraz trudniej o taksówkę. Normalnie trzeba było czekać 10 minut, a teraz nawet do pół godziny. Kilka razy zdarzyło mi się, że gdy i ta minęła, musiałam czekać kolejne 10 -15 minut - mówi czytelniczka z Warszawy. Nie chce podawać nazwiska, bo - jak twierdzi - na co dzień korzysta z usług różnych korporacji taksówkowych.

Nieoficjalne zawieszenie działalności to nie jedyny sposób na uniknięcie VAT. Niektórzy bowiem świadczą usługi dalej, tyle że na czarno. (…)


(…) Drobni przedsiębiorcy dobrze wiedzą, czego się boją. Wejście w VAT oznacza dla nich konieczność płacenia tego podatku, ale przede wszystkim obowiązek wliczenia go w koszty usługi.
- Taki przedsiębiorca przestaje być konkurencyjny, bo obok niego nadal działać będą osoby w szarej strefie. Dlatego ekonomiczność takiego przedsięwzięcia powinna być jako pierwsza brana pod uwagę w resorcie finansów - dodaje prezes ZRP.

(…) Traktat do renegocjacji
VI dyrektywa precyzyjnie określa maksymalną wysokość obrotów uprawniającą do zwolnienia z VAT. Art. 24 mówi o kwocie 5 tys. euro. Skąd więc wziął się limit 10 tys. euro zapisany w polskiej ustawie o VAT? Taki poziom strona polska wynegocjowała w traktacie akcesyjnym. Dlatego, zdaniem niektórych ekspertów, rząd i Ministerstwo Finansów mają ograniczone możliwości jego zmiany. Chyba że zdecydują się na renegocjacje. (…)


(źródło: Rzeczpospolita 30/12/2005)