e-Podatki

Notariusz nie musi pobierać taksy 2009-10-06


Jak czytamy w Gazecie Podatkowej, Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 23 września 2009r. uznał, że wysokość taksy notarialnej to kwestia umowna między klientem a rejentem. Notariusz może nie tylko naliczyć wynagrodzenie według stawki niższej niż maksymalna, ale też dokonać czynności nieodpłatnie.

(…) Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego z inicjatywy Ministra Sprawiedliwości oraz Rzecznika Praw Obywatelskich po tym, jak sąd dyscyplinarny I instancji ukarał jednego z rejentów karą upomnienia, co później utrzymał w mocy Wyższy Sąd Dyscyplinarny dla notariuszy. Przyczyną postępowania dyscyplinarnego było niepobranie od strony czynności wynagrodzenia za sporządzenie wypisów aktów notarialnych oraz za poświadczenie podpisów. Ukarany rejent naliczył taksę wyłącznie za sporządzenie aktów notarialnych.

Notariuszowi za dokonanie czynności notarialnych przysługuje wynagrodzenie określone na podstawie umowy ze stronami, nie wyższe niż maksymalna stawka taksy. W uchwale z dnia 23 września 2009 r. (sygn. akt I KZP 7/09) Sąd Najwyższy uznał jednak, że wysokość taksy to kwestia umowna między klientem a rejentem.

Notariusz może nie tylko naliczyć wynagrodzenie według stawki niższej niż maksymalna, ale też dokonać czynności nieodpłatnie. Zdaniem sędziów Sądu Najwyższego nie ma bowiem podstaw do tego, by zaliczać taksę notarialną do opłat publicznoprawnych, np. podatków. Rezygnacja z taksy nie odbywa się kosztem fiskusa, ponieważ należne podatki notariusz, jako często ich płatnik, winien przyjąć od stron niezależnie od ewentualnego porozumienia w zakresie wynagrodzenia za dokonanie czynności notarialnej. (…)
(źródło: Gazeta Podatkowa)